- Mag...mag..magowie, znowu nas atakują Ci z Fairy Tail! - Wysapał.
- Już panu mówiliśmy ONI NIE SĄ Z FAIRY TAIL. - oznajmił Natsu, trochę zirytowany że im przeszkodzono.
- Dobrze niech wam będzie, ale ratujcie moją żonę! - Wykrzyczał a w jego oczy zaszkliły się łzami.
Na te słowa Heartfilia i Dragneel zerwali się z łóżek, i szybko ubrali. ( Nie myślcie tylko że byli nadzy! Lucy miała piżamę dop. Aiko) Po chwili wybiegli z pokoju i stanęli przed gospodą naprzeciw nich stała czwórka magów i latający kot. Byli bardzo podobni do nich więc nie zdziwili się że zostali pomyleni.
Z tajemniczej grupy wyszła blondynka (jednak ta miała mały biust xD dop. Sumiko).
- Chcecie zadzierać z najlepszymi magami Fairy Tail?! - Wykrzyknęła nieznajoma - Jestem Lucy z Fairy Tail! - dodała, a w jej dłoni ukazał się mały fioletowy płomień.
Natsu i Lucy spojrzeli po sobie i po chwili wybuchli niekontrolowanym śmiechem. Na co ta ''zła Lucy" spojrzała na nich ze zdziwieniem.
- Ja władam magią ognia, uczył mnie sam smok! - Dodała zdezorientowana, kiedy zobaczyła że Lucy i Natsu tarzają się po ziemi ze śmiechu.
Przed dziewczynę wyszedł mężczyzna podobny do Natsu jednak ten miał proste i długie do ramion, różowe włosy.
- Jam jest Natsu, władający magią lodu, klękajcie przede mną. - W jego dłoni pojawił się lodowy sztylet.
Prawdziwi magowie Fairy Tail tak się śmiali że ściskali brzuch.
Do przodu wyszedł niski chłopak z granatowym irokezem na głowie. W jego dłoni pojawił się miecz.
- Jestem Gray i władam magią podmiany. - powiedział tak od niechcenia. Potem wyszła urocza dziewczyna z ciągłym uśmiechem na twarzy i farbowanymi czerwonymi włosami z lokami do ramion. W jej dłoni pojawił się srebrny klucz. Wykrzyknęła:
- Otwórz się bramo Kota: Safi! - przed dziewczyną pojawił się czerwono biały gepard z zieloną obrożą.
Natsu i Lucy tak się śmiali że mieszkańcą oraz zakładniką szczęki opadły. Kiedy magowie się uspokoili, wstali na równe nogi, spojrzeli się po sobie i odwrócili do "niby" magów.
Pierwsza przemówiła Lucy - Jestem Lucy i należę do najsilniejszej drużyny Fairy Tail. Jednak różnie się od was. Nie jestem fałszywką! Posługuje się magią gwiezdnych duchów.
Oszuści, zaczęli coś szeptać między sobą, po chwili przed Lucy stanęła "Erza".
- Walcz ze mną. I udowodnij że należysz do Fairy Tail! - Wykrzyczała czerwonowłosa, dalej się uśmiechając przyjacielsko (to trochę niepokojące dop.Aiko). Lucy stanęła naprzeciw dziewczyny i wyciągnęła złoty klucz.
- Ty..ty posiadasz złoty klucz bram zodiaku?! - zdziwiła się, a z jej oczy można było wyczytać przerażenie, mimo iż się uśmiechała.
-Posiadam dziesięć kluczy bram zodiaku. - dodała blondynka, na co czerwonowłosa odskoczyła jak najdalej, tym samym przywołując powtórnie geparda.
- Otwórz się bramo byka: Taurus! - Wykrzyczała blondynka, a przed nią stanął byk.
- Lucy~~ twoje ciałko wygląda dziś naprawdę nieziemsko! - powiedział Taurus wlepiając oczy w ciało swojej właścicielki.
- Taurus, pokonaj tego geparda. - Powiedziała łapiąc się za głowę.
- Dła Ciebie wszystko Lucy~~ Muuuu! - Powiedział i jednym atakiem pokonał gwiezdnego ducha przeciwniczki.
Ciągle uśmiechnięta dziewczyna upadłą na kolana i zaczęła płakać.
- Za jakiś czas będziesz mogła przyzwać swojego ducha, spokojnie, nie zginął. - Pocieszyła ją blondynka - A teraz przyznaj że nie należysz do naszej gildii.
- To prawda. Okłamywaliśmy że jesteśmy najsilniejszą drużyną Fairy Tail. - przyznała czerwonowłosa.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To tyle na dzisiaj, brak weny ale mamy nadzieje że jutro pójdzie lepiej.
